czwartek, 20 kwietnia 2017

1.2 Coś się kończy, coś zaczyna.

* Pół roku później*

Ola siedziała ze swoją przyjaciółką, Gosią,  w kawiarni. Jadły ciastko i piły gorącą czekoladę. Gosia zauważyła, że Ola jest smutna. Wiedziała o co chodzi.
- Tęsknisz za nim?
- Nawet nie masz pojęcia jak bardzo. - z jej oka wypłynęła samotna łza.
- Ola nie smuć się. Na pewno niedługo wróci.
- Nie chce go już widzieć na oczy.
- No ale dlaczego?  Przecież to nie jego wina,  że musiał wyjechać.
- Niby nie ale gdyby mnie kochał to by walczył o nas związek.
- Nie żebym stawała po jego stronie ale nie pamiętasz co powiedział twojemu ojcu.
- Że mnie bardzo kocha i będzie walczył o nasz związek.
- No właśnie. - tę rozmowę przerwał telefon dziewczyny. Dzwonił Jacek. Nie wiedziała co zrobić.
- To on.
- Odbierz. - Gosia namawiała przyjaciółkę.
- Nie. Proszę, ty odbierz.
- I co ja mam mu powiedzieć?
- Powiedz, że nie mogę rozmawiać. - No ok.
- Halo, Ola?
- Nie, Gosia.
- Co się dzieje z Olą? Nie odbiera moich telefonów.
- Jest jej ciężko po tym gdy wyjechałeś
- Wiem, ale to naprawię. Przysięgam.
- W jaki sposób?
- Jest gdzieś Ola koło ciebie?
- Nie, poszła do łazienki.
- To dobrze. Mam do ciebie prośbę.
- Jaką? - spytała dziewczyna.
- Chodzi oto,  że dziś wracam do Polski. Na zawsze.
- Ale jak to?
- No mam już 18 lat. Rodzice pozwolili mi wyjechać.
- No to super. - ucieszyła się dziewczyna
- Ale nie mów nic Oli. To będzie taka mała niespodzianka. Problem w tym, że nie mogę się skontaktować z jej ojcem. Mogłabyś mu przekazać, żeby też nic Oli nie mówił, bo od wie to od kilku dni.
- Jasne. Muszę kończyć Ola idzie.
- Dzięki. Pa
Gosia się rozłączyła.
- Co chciał?
- Bardzo za tobą tęskni.
- Trzeba było nie wyjeżdżać. - Ola zabrała swoje rzeczy i wyszła. Mimo, że za nim tęskniła to nie chciała go znać.
* Kilka godzin później *
Ola siedziała razem z Gosią u siebie w pokoju. Ojciec dziewczyny natomiast był w pracy, pracował na komendzie.
Gdy tak rozmawiali, ktoś zapukał do drzwi. Ola poszła otworzyć. Gdy otworzyła drzwi stanęła jakby umarła.
- Dzień dobry złotko. - przywitał się z uśmiechem Jacek.
- Czemu nie powiedziałeś, że wracasz?
- Miała być niespodzianka.
- Wyjdź !! Nie chce cie znać.
Ola zamknęła mu drzwi przed nosem i zaczęła płakać. Gosia, która obserwowała zaistniałą sytuacją nie miała pojęcia dlaczego Ola tak zrobiła. Przytuliła płaczącą dziewczynę.
W tym samym czasie Jacek nie wiedział co zrobić. Był kompletnie zaskoczony reakcją Oli. Miał nadzieję, że jak wróci to wszystko się ułoży. Będzie jak dawniej. Jednak to był całkowity koniec. Poszedł do parku. Usiadł na jednej z ławek na której zawsze siedział z nią. Mimowielnie po jego policzkach spłynęła łza. Chłopak całkiem się załamał.
[...] Jacek przez kilka dni próbował porozmawiać z Olą, jednak ona nie chciała. Zrezygnowany chłopak wrócił do swoich rodziców, do Niemiec. Gdy tylko przekroczył próg domu,  w którym mieszkają jego rodzice,  zaczęli pytać się chłopaka dlaczego nie został w Polsce.
- Jacek, czemu wróciłeś? Coś się stało?
- Pytacie co się stało?! To przez was i waszą pracę Ola nie chce mnie znać!!- powiedział to pełen złości. Potem poszedł do swojego pokoju. "Słowa na naszych nadgarstkach miały być na zawsze", rozmyślał. Jego oczy były czerwone od płaczu. Sam nie wiedział kiedy zasnął.
[...] Od tych smutnych wydarzeń minęło już 10 lat. Ola w dalszym ciągu nie porozmawiała z Jackiem. Udaje niedostepną. Dziś obydwoje zaczynali pracę na komendzie miejskiej policji we Wrocławiu. Jacek gdy skończył 19 lat przeprowadził się na stałe do Polski. Starał się zapomnieć o tych trudnych chwilach jakie przeżył. Teraz jest już dużo lepiej. Wiedział, że to przez niego nie są już razem. Teraz dobrze rozumie Ole. Przyjął to już do wiadomości.
Aspirant Jacek Nowak szedł właśnie na odprawę. Pisał z swoją siostrą, gdy niespodziewanie wpadł na pewną dziewczynę.
- Przepraszam. - rzekł i spojrzał na kobietę.
- Nic się nie stało. - uśmiechnęła się.
Dziewczyna odeszła z pola widzenia blondynowie. Jacek rozmyślał, czy skąś nie zna tej kobiety. Poczuł dziwne ukłucie w sercu. Czy to możliwe że...? Nie, to nie może być prawda!
Swoje rozmyslalanie przerwał, gdyż zorientował się że jest taka godzina, że musi iść już na odprawę. Gdy wszedł do sali odpraw, zobaczył swojego szefa a jednocześnie ojca swojej byłej dzirwczyny, Oli.  Zajął miejsce obok dziewczyny na którą dziś rano wpadł. Wtedy się wszystko wyjaśniło. To ona!  Jego kochana Ola!!
Dziewczyna chyba też się zorientowała kim jest chłopak. Obaj nie mogli się skupić na odprawie. W pewnym momencie Ola spojrzała na nadgarstek Jacka. To rzeczywiście on!  Miał na ręce taki sam tatuaż jaki ma ona.
Po odprawie Ola jak najszybciej poszła na patrol. Nie chciała rozmawiać z Jackiem. Bała się mu spojrzeć w oczy. To ona go zraniła tym że nie chciała z nim rozmawiać.



Hejcia!
Oto kolejne opko. Mam nadzieję, że się podoba. Pisać sugestię.
Pozdrawiam

4 komentarze:

  1. Łoł nie spodziewał się ale śliczne chodzi trochę smutne.Moje zdziwienie czytam poprzednie bo jeszcze nie przeczytałam a tu drugie . Pozdrawiam oliwcia . Moja sugestia to że ..... Jacek po patrolu pujdzie do Oli gdy już wszyscy wyjdą i znią szczeże porozmawiaj a ona zrobi coś czego nikt się nie będzie spodziewał👀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękują
      Trochę racji w tym jest ale nie do końca
      Również pozdrawiam

      Usuń
  2. Śliczne to. 😍 i jest tam Gosia jeszcze jej dać za chłopaka wiesz kogo. 😂
    KC robaczku
    Pozdrawiam
    Mała malinka.❤

    OdpowiedzUsuń

Ona i On - dwa słowa, jedno życie!

Aleksandra Wysocka siedziała w pracy przy biurku, a z jej oczu kapały łzy. Nie mogła  uwierzyć, że Borys mógł jej to zrobić. W pewnej c...