Z dedykacją dla Blogerki 1987:-*:-)
Kolejny ciepły, wiosenny dzień, a z nim pytania. Życie jest ważne bez najważniejszych osób w naszym życiu? Nie. Możemy sobie mieć chłopaka lub dziewczynę ale prawdziwa miłość przyjdzie sama.
A co z miłością nie odwzajemnioną? Każdy z nas chyba taką miłość przeżył.
Ola wstawała już o 6, chciała przygotować swoją niespodziankę dla Jacka. Po wykonaniu rutynowych czynności, wyszła do pracy. Na dworze pięknie świeciło słońce, dlatego postanowiła się przejść. Droga zajęła jej około 20 minut. Gdy przekroczyła próg komendy, od razu poszła się przebrać. Następnie postanowiła przygotować prezent na przeprosiny dla Jacka. Wzięła prezent przeprosinowy i poszła do gabinetu Jacka.
Gdy weszła do pokoju, Jacka nie było. Postawiła prezent na biurku i napisała mu karteczkę. Z racji tego, że miała jeszcze mnóstwo czasu poszła wypełniać zaległe raporty.
Jacek zjawił się w pracy pół godziny później od Oli. Nie wiedział jeszcze co na niego czeka. Najpierw poszedł się przebrać w mundur i poszedł do swojego gabinetu.
Gdy zobaczył małe pudełko i karteczkę, bardzo się zdziwił. Spojrzał na kartkę, było tam jedno słowo "Przepraszam". Następnie otworzył pudełko. Był tam breloczek, z takim samym napisem jaki ma Jacek na nadgarstku. Na jego buzię mimowolnie wkradł się uśmiech. Postanowił iść porozmawiać z Olą. Kilka minut później był w pokoju u Oli. Nie było tam Mikołaja, to nawet dobrze. Dziewczyna stała odwrócona, więc nie zauważyła jak ktoś wszedł. Zorientowała się dopiero wtedy, gdy poczuła czyjeś ręce na biodrach.
-Przeprosiny przyjęte. - usłyszała. Poczuła pocałunek na szyi. Na jej twarzy mimowolnie pojawił się uśmiech.
Odwróciła się w jego stronę.
-Dziękuje skarbie - przytuliła się do niego.
- Dla ciebie wszystko.
Byli bardzo szczęśliwi. Z racji tego że zbliżała się godzina 8 postanowili pójść do sali odpraw. Jacek złapał Olę za rękę i się do niej uśmiechnął. Dziewczyna odwzajemniła gest swojego ukochanego. Trzymając się za ręce udali się na odprawę. Niemalże wszyscy od razu zauważyli, że swoich kolegów z pracy łączy uczucie.
Kilka minut później pojawiła się pani komendant. Po odprawie wszyscy udali się do swoich zajęć. *Kilka dni później *
Była godzina 19 gdy Jacek wracał z pracy i szedł do Oli. Nie był to dla niego najlepszy dzień. Dowiedział się że ktoś postrzelił jego ojca. Obawiał się że może za tym stać jego dany kolega ze szkoły, którego, dzięki Jackowi, udało się zamknąć w więzieniu. Niestety niedawno wyszedł na wolność i zaczął się obrażać, że zniszczy wszystkich na których mu zależy. Dotrzymał słowa. Od swojej mamy dowiedział się że sytuacja jest już opanowana.
Niestety to nie był koniec kłopotów Jacka, bał się że może on coś jeszcze zrobić Oli. Właśnie przychodził przez pasy gdy niespodziewanie....
No hejka!
Rozdział się podoba?
1. Co stało się Jackowi?
2. Czy dawny kolega Jacka namiesza w życiu Oli i Jacka?
3. Co sie wydarzy?
Do następnego
Pozdrawiam i życzę malutkiej niedzieli.
Każdy pragnie przeżyć miłość na całe życie. Oni właśnie to przeżyli ale czy przetrwa na zawsze? Czytajcie a się dowiecie.
niedziela, 30 kwietnia 2017
piątek, 21 kwietnia 2017
1.3 Powrót do życia
Oli dzień minął spokojnie. Mieli dużo zgłoszeń więc nie było jak za bardzo myśleć o Jacku.
Młody chłopak natomiast cały dzień myślał o swojej dawnej miłości. Wciąż coś do niej czuł. Jednak miał świadomość, że już nic nie da się odbudować. A może jednak....? Może da mu jeszcze jedną szansę. Postanowił po pracy wpaść do niej i z nią pogadać.
Jego tłok zamyśleń przerwał Mikołaj.
- Cześć Jacek.
- Hej Mikołaj. Co cię do mnie sprowadza?
- Możesz sprawdzić mi jednego gościa?
- Jasne, podaj informację.
- Emilian Mielewczyk, lat 29.
- Gościu obecnie siedzi w więzieniu.
- Czyli to nie jest możliwe, że to on pobił tą dziewczynę.
- Proponuję pojechać do sąsiadki tej dziewczyny, może ona coś widziała.
- No ok... Jacek, mogę cię o coś spytać?
-No pytaj.
- Czy ciebie i Olkę kiedyś coś łączyło?
- Dlaczego pytasz? - nie chciał za bardzo z kimś o tym rozmawiać.
- Dziwnie się zachowujecie w swoim towarzystwie. No i jeszcze te same tatuaże na nadgarstkach. -Nowak chciał już odpowiadać ale weszła Ola. Serce zaczęło mu walić jak oszalałe.
- Mikołaj idziesz?
- Tak. Pogadamy o tym później ok? - zwrócił się do Jacka.
- Ok.
Gdy policjanci wyszli Jacek zastanawiał się czy powinien o tym powiedzieć Mikołajowi. W prawdzie znają się już od kilku ładnych lat ale czuł, że musi tą informację zatrzymać dla siebie. Nie chciał żeby ktoś wiedział o jego problemach.
Nim się obejrzał była godzina 19 i tym samym koniec jego pracy.
Przebrał się i ruszył do swojego auta. Zamiast do swojego domu, pojechał do Oli. Bał się jej relacji. Ku jego wielkiej uldze, otworzyła mu drzwi.
- Hej, możemy porozmawiać?
- Wydaje mi się, że nie mamy o czym. - powiedziała to bez żadnych uczuć.
- Proszę - spojrzał na nią smutnym wzrokiem. Po chwili wpuściła go do domu.
Usiedli na kanapie i zaczęli rozmawiać.
-Ola...- złapał jej dłoń. Ta jednak szybko ją zabrała. - Dlaczego mnie odtrącasz ?
- Jeszcze się pytasz. Zostawiłeś mnie samą. Bez pożegnania.
- Wiem i bardzo cię za to przepraszam. Proszę daj mi jeszcze jedną szansę.
- Już miałeś swoją szansę. - odpowiedziała mu.
- Ja kocham cię, chce być kochany przez ciebie cały czas, kochać się z tobą cały czas. Jesteś jedyną gwiazdą na moim niebie i nie dopuszczę byś zgasła. Śmiało, mogę powiedzieć, że jesteś najlepszą dziewczyną jaką miałem do tej pory i innej nie chce. Mogą sobie być ładniejsze od ciebie ale co z tego jak to ty jesteś tą najlepszą dla mnie. Kocham cię bardzo mocno. - z jego oczu wpłynęły łzy. Ostatni raz spojrzał na Olę i dotknął jej dłoni, po czym wyszedł.
Ola nie wiedziała co robić. Nigdy w życiu nie widziała żeby Jacek płakał. To przez nią to wszystko! Poczuła jakby jej serce złamało się na pół. Teraz zrozumiała, że Jacek jest jej przeznaczony. Postanowiła naprawić swój błąd. Z racji tego, że była już późna godzina, położyła się spać. Miała już plan jak pogodzić się z Jackiem.
Jacek w tej chwili chodził po różnych parkach, rynkach. Jeśli ona nie chce zrozumiem. Przecież nie zmusi ją do związku w którym i tak nie była by szczęśliwa...
Hejka
Ja chyba mam za dużo czasu, że codziennie coś dodaje ale niestety jest mało komentarzy :-(
Czy ktoś to w ogóle czyta? Jeśli tak to proszę zostawcie po sobie jakiś ślad.
1. Co Ola wymyśliła?
2. Czy wrócą do siebie?
Jeśli macie jakieś ciekawe pomysły na opowiadanie to piszcie. Chętnie z nich skorzystam. Niestety, wena się kończy :-D
Pozdrawiam was robaczki i aniołki
Młody chłopak natomiast cały dzień myślał o swojej dawnej miłości. Wciąż coś do niej czuł. Jednak miał świadomość, że już nic nie da się odbudować. A może jednak....? Może da mu jeszcze jedną szansę. Postanowił po pracy wpaść do niej i z nią pogadać.
Jego tłok zamyśleń przerwał Mikołaj.
- Cześć Jacek.
- Hej Mikołaj. Co cię do mnie sprowadza?
- Możesz sprawdzić mi jednego gościa?
- Jasne, podaj informację.
- Emilian Mielewczyk, lat 29.
- Gościu obecnie siedzi w więzieniu.
- Czyli to nie jest możliwe, że to on pobił tą dziewczynę.
- Proponuję pojechać do sąsiadki tej dziewczyny, może ona coś widziała.
- No ok... Jacek, mogę cię o coś spytać?
-No pytaj.
- Czy ciebie i Olkę kiedyś coś łączyło?
- Dlaczego pytasz? - nie chciał za bardzo z kimś o tym rozmawiać.
- Dziwnie się zachowujecie w swoim towarzystwie. No i jeszcze te same tatuaże na nadgarstkach. -Nowak chciał już odpowiadać ale weszła Ola. Serce zaczęło mu walić jak oszalałe.
- Mikołaj idziesz?
- Tak. Pogadamy o tym później ok? - zwrócił się do Jacka.
- Ok.
Gdy policjanci wyszli Jacek zastanawiał się czy powinien o tym powiedzieć Mikołajowi. W prawdzie znają się już od kilku ładnych lat ale czuł, że musi tą informację zatrzymać dla siebie. Nie chciał żeby ktoś wiedział o jego problemach.
Nim się obejrzał była godzina 19 i tym samym koniec jego pracy.
Przebrał się i ruszył do swojego auta. Zamiast do swojego domu, pojechał do Oli. Bał się jej relacji. Ku jego wielkiej uldze, otworzyła mu drzwi.
- Hej, możemy porozmawiać?
- Wydaje mi się, że nie mamy o czym. - powiedziała to bez żadnych uczuć.
- Proszę - spojrzał na nią smutnym wzrokiem. Po chwili wpuściła go do domu.
Usiedli na kanapie i zaczęli rozmawiać.
-Ola...- złapał jej dłoń. Ta jednak szybko ją zabrała. - Dlaczego mnie odtrącasz ?
- Jeszcze się pytasz. Zostawiłeś mnie samą. Bez pożegnania.
- Wiem i bardzo cię za to przepraszam. Proszę daj mi jeszcze jedną szansę.
- Już miałeś swoją szansę. - odpowiedziała mu.
- Ja kocham cię, chce być kochany przez ciebie cały czas, kochać się z tobą cały czas. Jesteś jedyną gwiazdą na moim niebie i nie dopuszczę byś zgasła. Śmiało, mogę powiedzieć, że jesteś najlepszą dziewczyną jaką miałem do tej pory i innej nie chce. Mogą sobie być ładniejsze od ciebie ale co z tego jak to ty jesteś tą najlepszą dla mnie. Kocham cię bardzo mocno. - z jego oczu wpłynęły łzy. Ostatni raz spojrzał na Olę i dotknął jej dłoni, po czym wyszedł.
Ola nie wiedziała co robić. Nigdy w życiu nie widziała żeby Jacek płakał. To przez nią to wszystko! Poczuła jakby jej serce złamało się na pół. Teraz zrozumiała, że Jacek jest jej przeznaczony. Postanowiła naprawić swój błąd. Z racji tego, że była już późna godzina, położyła się spać. Miała już plan jak pogodzić się z Jackiem.
Jacek w tej chwili chodził po różnych parkach, rynkach. Jeśli ona nie chce zrozumiem. Przecież nie zmusi ją do związku w którym i tak nie była by szczęśliwa...
Hejka
Ja chyba mam za dużo czasu, że codziennie coś dodaje ale niestety jest mało komentarzy :-(
Czy ktoś to w ogóle czyta? Jeśli tak to proszę zostawcie po sobie jakiś ślad.
1. Co Ola wymyśliła?
2. Czy wrócą do siebie?
Jeśli macie jakieś ciekawe pomysły na opowiadanie to piszcie. Chętnie z nich skorzystam. Niestety, wena się kończy :-D
Pozdrawiam was robaczki i aniołki
czwartek, 20 kwietnia 2017
1.2 Coś się kończy, coś zaczyna.
* Pół roku później*
Ola siedziała ze swoją przyjaciółką, Gosią, w kawiarni. Jadły ciastko i piły gorącą czekoladę. Gosia zauważyła, że Ola jest smutna. Wiedziała o co chodzi.
- Tęsknisz za nim?
- Nawet nie masz pojęcia jak bardzo. - z jej oka wypłynęła samotna łza.
- Ola nie smuć się. Na pewno niedługo wróci.
- Nie chce go już widzieć na oczy.
- No ale dlaczego? Przecież to nie jego wina, że musiał wyjechać.
- Niby nie ale gdyby mnie kochał to by walczył o nas związek.
- Nie żebym stawała po jego stronie ale nie pamiętasz co powiedział twojemu ojcu.
- Że mnie bardzo kocha i będzie walczył o nasz związek.
- No właśnie. - tę rozmowę przerwał telefon dziewczyny. Dzwonił Jacek. Nie wiedziała co zrobić.
- To on.
- Odbierz. - Gosia namawiała przyjaciółkę.
- Nie. Proszę, ty odbierz.
- I co ja mam mu powiedzieć?
- Powiedz, że nie mogę rozmawiać. - No ok.
- Halo, Ola?
- Nie, Gosia.
- Co się dzieje z Olą? Nie odbiera moich telefonów.
- Jest jej ciężko po tym gdy wyjechałeś
- Wiem, ale to naprawię. Przysięgam.
- W jaki sposób?
- Jest gdzieś Ola koło ciebie?
- Nie, poszła do łazienki.
- To dobrze. Mam do ciebie prośbę.
- Jaką? - spytała dziewczyna.
- Chodzi oto, że dziś wracam do Polski. Na zawsze.
- Ale jak to?
- No mam już 18 lat. Rodzice pozwolili mi wyjechać.
- No to super. - ucieszyła się dziewczyna
- Ale nie mów nic Oli. To będzie taka mała niespodzianka. Problem w tym, że nie mogę się skontaktować z jej ojcem. Mogłabyś mu przekazać, żeby też nic Oli nie mówił, bo od wie to od kilku dni.
- Jasne. Muszę kończyć Ola idzie.
- Dzięki. Pa
Gosia się rozłączyła.
- Co chciał?
- Bardzo za tobą tęskni.
- Trzeba było nie wyjeżdżać. - Ola zabrała swoje rzeczy i wyszła. Mimo, że za nim tęskniła to nie chciała go znać.
* Kilka godzin później *
Ola siedziała razem z Gosią u siebie w pokoju. Ojciec dziewczyny natomiast był w pracy, pracował na komendzie.
Gdy tak rozmawiali, ktoś zapukał do drzwi. Ola poszła otworzyć. Gdy otworzyła drzwi stanęła jakby umarła.
- Dzień dobry złotko. - przywitał się z uśmiechem Jacek.
- Czemu nie powiedziałeś, że wracasz?
- Miała być niespodzianka.
- Wyjdź !! Nie chce cie znać.
Ola zamknęła mu drzwi przed nosem i zaczęła płakać. Gosia, która obserwowała zaistniałą sytuacją nie miała pojęcia dlaczego Ola tak zrobiła. Przytuliła płaczącą dziewczynę.
W tym samym czasie Jacek nie wiedział co zrobić. Był kompletnie zaskoczony reakcją Oli. Miał nadzieję, że jak wróci to wszystko się ułoży. Będzie jak dawniej. Jednak to był całkowity koniec. Poszedł do parku. Usiadł na jednej z ławek na której zawsze siedział z nią. Mimowielnie po jego policzkach spłynęła łza. Chłopak całkiem się załamał.
[...] Jacek przez kilka dni próbował porozmawiać z Olą, jednak ona nie chciała. Zrezygnowany chłopak wrócił do swoich rodziców, do Niemiec. Gdy tylko przekroczył próg domu, w którym mieszkają jego rodzice, zaczęli pytać się chłopaka dlaczego nie został w Polsce.
- Jacek, czemu wróciłeś? Coś się stało?
- Pytacie co się stało?! To przez was i waszą pracę Ola nie chce mnie znać!!- powiedział to pełen złości. Potem poszedł do swojego pokoju. "Słowa na naszych nadgarstkach miały być na zawsze", rozmyślał. Jego oczy były czerwone od płaczu. Sam nie wiedział kiedy zasnął.
[...] Od tych smutnych wydarzeń minęło już 10 lat. Ola w dalszym ciągu nie porozmawiała z Jackiem. Udaje niedostepną. Dziś obydwoje zaczynali pracę na komendzie miejskiej policji we Wrocławiu. Jacek gdy skończył 19 lat przeprowadził się na stałe do Polski. Starał się zapomnieć o tych trudnych chwilach jakie przeżył. Teraz jest już dużo lepiej. Wiedział, że to przez niego nie są już razem. Teraz dobrze rozumie Ole. Przyjął to już do wiadomości.
Aspirant Jacek Nowak szedł właśnie na odprawę. Pisał z swoją siostrą, gdy niespodziewanie wpadł na pewną dziewczynę.
- Przepraszam. - rzekł i spojrzał na kobietę.
- Nic się nie stało. - uśmiechnęła się.
Dziewczyna odeszła z pola widzenia blondynowie. Jacek rozmyślał, czy skąś nie zna tej kobiety. Poczuł dziwne ukłucie w sercu. Czy to możliwe że...? Nie, to nie może być prawda!
Swoje rozmyslalanie przerwał, gdyż zorientował się że jest taka godzina, że musi iść już na odprawę. Gdy wszedł do sali odpraw, zobaczył swojego szefa a jednocześnie ojca swojej byłej dzirwczyny, Oli. Zajął miejsce obok dziewczyny na którą dziś rano wpadł. Wtedy się wszystko wyjaśniło. To ona! Jego kochana Ola!!
Dziewczyna chyba też się zorientowała kim jest chłopak. Obaj nie mogli się skupić na odprawie. W pewnym momencie Ola spojrzała na nadgarstek Jacka. To rzeczywiście on! Miał na ręce taki sam tatuaż jaki ma ona.
Po odprawie Ola jak najszybciej poszła na patrol. Nie chciała rozmawiać z Jackiem. Bała się mu spojrzeć w oczy. To ona go zraniła tym że nie chciała z nim rozmawiać.
Hejcia!
Oto kolejne opko. Mam nadzieję, że się podoba. Pisać sugestię.
Pozdrawiam
Ola siedziała ze swoją przyjaciółką, Gosią, w kawiarni. Jadły ciastko i piły gorącą czekoladę. Gosia zauważyła, że Ola jest smutna. Wiedziała o co chodzi.
- Tęsknisz za nim?
- Nawet nie masz pojęcia jak bardzo. - z jej oka wypłynęła samotna łza.
- Ola nie smuć się. Na pewno niedługo wróci.
- Nie chce go już widzieć na oczy.
- No ale dlaczego? Przecież to nie jego wina, że musiał wyjechać.
- Niby nie ale gdyby mnie kochał to by walczył o nas związek.
- Nie żebym stawała po jego stronie ale nie pamiętasz co powiedział twojemu ojcu.
- Że mnie bardzo kocha i będzie walczył o nasz związek.
- No właśnie. - tę rozmowę przerwał telefon dziewczyny. Dzwonił Jacek. Nie wiedziała co zrobić.
- To on.
- Odbierz. - Gosia namawiała przyjaciółkę.
- Nie. Proszę, ty odbierz.
- I co ja mam mu powiedzieć?
- Powiedz, że nie mogę rozmawiać. - No ok.
- Halo, Ola?
- Nie, Gosia.
- Co się dzieje z Olą? Nie odbiera moich telefonów.
- Jest jej ciężko po tym gdy wyjechałeś
- Wiem, ale to naprawię. Przysięgam.
- W jaki sposób?
- Jest gdzieś Ola koło ciebie?
- Nie, poszła do łazienki.
- To dobrze. Mam do ciebie prośbę.
- Jaką? - spytała dziewczyna.
- Chodzi oto, że dziś wracam do Polski. Na zawsze.
- Ale jak to?
- No mam już 18 lat. Rodzice pozwolili mi wyjechać.
- No to super. - ucieszyła się dziewczyna
- Ale nie mów nic Oli. To będzie taka mała niespodzianka. Problem w tym, że nie mogę się skontaktować z jej ojcem. Mogłabyś mu przekazać, żeby też nic Oli nie mówił, bo od wie to od kilku dni.
- Jasne. Muszę kończyć Ola idzie.
- Dzięki. Pa
Gosia się rozłączyła.
- Co chciał?
- Bardzo za tobą tęskni.
- Trzeba było nie wyjeżdżać. - Ola zabrała swoje rzeczy i wyszła. Mimo, że za nim tęskniła to nie chciała go znać.
* Kilka godzin później *
Ola siedziała razem z Gosią u siebie w pokoju. Ojciec dziewczyny natomiast był w pracy, pracował na komendzie.
Gdy tak rozmawiali, ktoś zapukał do drzwi. Ola poszła otworzyć. Gdy otworzyła drzwi stanęła jakby umarła.
- Dzień dobry złotko. - przywitał się z uśmiechem Jacek.
- Czemu nie powiedziałeś, że wracasz?
- Miała być niespodzianka.
- Wyjdź !! Nie chce cie znać.
Ola zamknęła mu drzwi przed nosem i zaczęła płakać. Gosia, która obserwowała zaistniałą sytuacją nie miała pojęcia dlaczego Ola tak zrobiła. Przytuliła płaczącą dziewczynę.
W tym samym czasie Jacek nie wiedział co zrobić. Był kompletnie zaskoczony reakcją Oli. Miał nadzieję, że jak wróci to wszystko się ułoży. Będzie jak dawniej. Jednak to był całkowity koniec. Poszedł do parku. Usiadł na jednej z ławek na której zawsze siedział z nią. Mimowielnie po jego policzkach spłynęła łza. Chłopak całkiem się załamał.
[...] Jacek przez kilka dni próbował porozmawiać z Olą, jednak ona nie chciała. Zrezygnowany chłopak wrócił do swoich rodziców, do Niemiec. Gdy tylko przekroczył próg domu, w którym mieszkają jego rodzice, zaczęli pytać się chłopaka dlaczego nie został w Polsce.
- Jacek, czemu wróciłeś? Coś się stało?
- Pytacie co się stało?! To przez was i waszą pracę Ola nie chce mnie znać!!- powiedział to pełen złości. Potem poszedł do swojego pokoju. "Słowa na naszych nadgarstkach miały być na zawsze", rozmyślał. Jego oczy były czerwone od płaczu. Sam nie wiedział kiedy zasnął.
[...] Od tych smutnych wydarzeń minęło już 10 lat. Ola w dalszym ciągu nie porozmawiała z Jackiem. Udaje niedostepną. Dziś obydwoje zaczynali pracę na komendzie miejskiej policji we Wrocławiu. Jacek gdy skończył 19 lat przeprowadził się na stałe do Polski. Starał się zapomnieć o tych trudnych chwilach jakie przeżył. Teraz jest już dużo lepiej. Wiedział, że to przez niego nie są już razem. Teraz dobrze rozumie Ole. Przyjął to już do wiadomości.
Aspirant Jacek Nowak szedł właśnie na odprawę. Pisał z swoją siostrą, gdy niespodziewanie wpadł na pewną dziewczynę.
- Przepraszam. - rzekł i spojrzał na kobietę.
- Nic się nie stało. - uśmiechnęła się.
Dziewczyna odeszła z pola widzenia blondynowie. Jacek rozmyślał, czy skąś nie zna tej kobiety. Poczuł dziwne ukłucie w sercu. Czy to możliwe że...? Nie, to nie może być prawda!
Swoje rozmyslalanie przerwał, gdyż zorientował się że jest taka godzina, że musi iść już na odprawę. Gdy wszedł do sali odpraw, zobaczył swojego szefa a jednocześnie ojca swojej byłej dzirwczyny, Oli. Zajął miejsce obok dziewczyny na którą dziś rano wpadł. Wtedy się wszystko wyjaśniło. To ona! Jego kochana Ola!!
Dziewczyna chyba też się zorientowała kim jest chłopak. Obaj nie mogli się skupić na odprawie. W pewnym momencie Ola spojrzała na nadgarstek Jacka. To rzeczywiście on! Miał na ręce taki sam tatuaż jaki ma ona.
Po odprawie Ola jak najszybciej poszła na patrol. Nie chciała rozmawiać z Jackiem. Bała się mu spojrzeć w oczy. To ona go zraniła tym że nie chciała z nim rozmawiać.
Hejcia!
Oto kolejne opko. Mam nadzieję, że się podoba. Pisać sugestię.
Pozdrawiam
środa, 19 kwietnia 2017
1.1 Trochę wspomnień z tamtych dni..... Biała zima - JA i TY
To opowiadanie dedykuje Małej Malince, za to że wytrwale komentuje moje opowiadania. Kc robaczku 💖💗❤
Na ulicach wrocławia spacerowali ludzi. Najczęściej byli to osoby zakochane w sobie. Można było też dostrzec parę, wpatrzonych w siebie nastolatków. Nie widzieli świata po za sobą. Była to Aleksandra Wysocka i Jacek Nowak. Chodzili do tej samej szkoły. Zaczęło się to niewinnie. Kartki na walentynki, ciche spojrzenia, niewinne rozmowy. W końcu wspólne wyjście do kina. Potem zaczęli się regularnie spotykać.
Pewnego dnia Jacek oznajmił Oli, że ją kocha. Dziewczyna odwzajemniła jego uczucia. Stali się szczęśliwą parą. Jacek oddał jej całe swoje serce. Kocha ją bez granic.
Ola natomiast trzymała go na dystansie. Nie miała szczęścia w poprzednich związkach. Zawsze jej serce zostało zranione. Jednak teraz, minął już rok od kąt są razem, ale ona jeszcze nie do końca jest otwarta dla niego. Blondyn, nie rozumie dlaczego jeszcze się nie do końca przed nim otworzyła. Kocha ją, cholernie mocno ją kocha. Jest w stanie poświęcić jej wszystko.
[...] Właśnie siedzieli w parku na ławce i rozmawiali.
- Słonko... -zwrócił się delikatnie do swojej dziewczyny.
- Tak? - spojrzała się na niego.
- Dlaczego nie ufasz mi? - jego wypowiedź była smutna.
- Jacuś, ufam ci.- złapała jego dłoń.
- To dlaczego nie mówisz mi wszystkiego. Widzę, że coś jest nie tak.
- To nie tak...ehh...
- To jak? Ola, mi naprawdę na tobie zależy. Kocham cię i chcę z Tobą być, aż do śmierci.
- Kochanie, po prostu to dla mnie trudne. Wciąż nie mogę uwierzyć, że z pośród tylu ładnych dziewczyn ze szkoły wybrałeś właśnie mnie. - lekko się uśmiechnęła. Jacek ukucnął przed nią i złapał jej dłoń.
- Słoneczko, dla mnie nie jest ważny wygląd. Liczę się dla mnie co masz tu - wskazał na jej serce.- Gdyby na mojej drodze stanęła najpiękniejsza kobieta na świecie to i tak wybrał bym ciebie, bo to z tobą chcę iść przez życie.
- Naprawdę?
- Naprawdę.
- To udowodnij całemu światu, że mnie kochasz. - ten zbliżył się do niej i szepnął na ucho.
- Kocham cię.
- Dlaczego to wyszeptałeś? - Spytała zdziwiona.
- Bo ty jesteś całym moim światem.
- Jejku, jesteś taki słodki. Kocham cię i nie chce cie stracić - przytuliła się do niego.
- Ja ciebie też perełko. Ale musisz mi obiecać jedną rzecz.
- Jaką?
- Od tej pory mówimy sobie o wszystkim.
- Jasne misiu.
Nim się zorientowali była godzina 21 i musieli wracać do domu.
Od tamtej pory przysięgi sobie miłość na wieczność, a na swoich nadgarstkach wytatułowali sobie napis "W zdrowie i chorobie ja zawsze przy tobie ❤ A. i J.❤"
Ola i Jacek są razem już około dwóch lat. Ich związek przetrwał mimo wszystko. Ola już nie czuje zagrożenia, że może stracić Jacka. Wręcz przeciwnie. Cieszy się, że go ma.
- Hejka perełko- powiedział Jacek, przytulając Ole.
- Hejka skarbie- Olka zauważyła coś dziwnego w zachowaniu Jacka. Obawiała się najgorszego. - Ej co jest?
- Ola...musimy poważnie porozmawiać...chodzi o to, że...
- Jacuś, mów.
- Moi rodzice wyjeżdżają do Niemiec.
- Nie Jacek. Powiedz, że to nie prawda - w jej oczach pojawiły się łzy.
- Niestety...- spuścił głowę.
- To nie może być prawda!!- krzyknęła i pobiegła w stronę swojego domu.
- Ola, Oleńka zaczekaj!! - krzyczał za nią ale ona nie zwracała uwagi. To był koniec jej związku!! Było to dla niej bolesne.
Jacek postanowił pójść do jej domu. Otworzył mu ojciec jej ukochanej. Przywitał się i poszedł do pokoju swojej ukochanej. Niestety, drzwi były zamknięte.
- Ola, otwórz.
- Idź sobie.
- Skarbie, proszę cię, otwórz. Porozmawiajmy.
- Nie mamy o czym!
Zrezygnowany chłopak odszedł od jej drzwi, jednak zanim odszedł wyszeptał "kocham cię bardzo ". Na dole jeszcze pożegnał się z jej ojcem i kazał przekazać Oli, że ją bardzo mocno kocha i zawalczy aby ich związek przetrwał.
Ola natomiast leżała na swoim łóżku wpatrzona w swój tatuaż. Przecież miał być zawsze przy niej! Nie chciała już znać żadnego faceta.
Witam was robaczki moja kochana. Z racji tego jak bardzo was kocham postanowiłam coś dodać. Starałam się nie popełniać błędów.
Nie wiem czy to opowiadanie było takie wzruszające czy tylko ja jestem taka wrażliwa ale praktycznie przez całe opko płakałam. Cóż, chyba taka natura.
Pisać czy się podoba.
Pozdrawiam
To opowiadanie dedykuje Małej Malince, za to że wytrwale komentuje moje opowiadania. Kc robaczku 💖💗❤
Na ulicach wrocławia spacerowali ludzi. Najczęściej byli to osoby zakochane w sobie. Można było też dostrzec parę, wpatrzonych w siebie nastolatków. Nie widzieli świata po za sobą. Była to Aleksandra Wysocka i Jacek Nowak. Chodzili do tej samej szkoły. Zaczęło się to niewinnie. Kartki na walentynki, ciche spojrzenia, niewinne rozmowy. W końcu wspólne wyjście do kina. Potem zaczęli się regularnie spotykać.
Pewnego dnia Jacek oznajmił Oli, że ją kocha. Dziewczyna odwzajemniła jego uczucia. Stali się szczęśliwą parą. Jacek oddał jej całe swoje serce. Kocha ją bez granic.
Ola natomiast trzymała go na dystansie. Nie miała szczęścia w poprzednich związkach. Zawsze jej serce zostało zranione. Jednak teraz, minął już rok od kąt są razem, ale ona jeszcze nie do końca jest otwarta dla niego. Blondyn, nie rozumie dlaczego jeszcze się nie do końca przed nim otworzyła. Kocha ją, cholernie mocno ją kocha. Jest w stanie poświęcić jej wszystko.
[...] Właśnie siedzieli w parku na ławce i rozmawiali.
- Słonko... -zwrócił się delikatnie do swojej dziewczyny.
- Tak? - spojrzała się na niego.
- Dlaczego nie ufasz mi? - jego wypowiedź była smutna.
- Jacuś, ufam ci.- złapała jego dłoń.
- To dlaczego nie mówisz mi wszystkiego. Widzę, że coś jest nie tak.
- To nie tak...ehh...
- To jak? Ola, mi naprawdę na tobie zależy. Kocham cię i chcę z Tobą być, aż do śmierci.
- Kochanie, po prostu to dla mnie trudne. Wciąż nie mogę uwierzyć, że z pośród tylu ładnych dziewczyn ze szkoły wybrałeś właśnie mnie. - lekko się uśmiechnęła. Jacek ukucnął przed nią i złapał jej dłoń.
- Słoneczko, dla mnie nie jest ważny wygląd. Liczę się dla mnie co masz tu - wskazał na jej serce.- Gdyby na mojej drodze stanęła najpiękniejsza kobieta na świecie to i tak wybrał bym ciebie, bo to z tobą chcę iść przez życie.
- Naprawdę?
- Naprawdę.
- To udowodnij całemu światu, że mnie kochasz. - ten zbliżył się do niej i szepnął na ucho.
- Kocham cię.
- Dlaczego to wyszeptałeś? - Spytała zdziwiona.
- Bo ty jesteś całym moim światem.
- Jejku, jesteś taki słodki. Kocham cię i nie chce cie stracić - przytuliła się do niego.
- Ja ciebie też perełko. Ale musisz mi obiecać jedną rzecz.
- Jaką?
- Od tej pory mówimy sobie o wszystkim.
- Jasne misiu.
Nim się zorientowali była godzina 21 i musieli wracać do domu.
Od tamtej pory przysięgi sobie miłość na wieczność, a na swoich nadgarstkach wytatułowali sobie napis "W zdrowie i chorobie ja zawsze przy tobie ❤ A. i J.❤"
Ola i Jacek są razem już około dwóch lat. Ich związek przetrwał mimo wszystko. Ola już nie czuje zagrożenia, że może stracić Jacka. Wręcz przeciwnie. Cieszy się, że go ma.
- Hejka perełko- powiedział Jacek, przytulając Ole.
- Hejka skarbie- Olka zauważyła coś dziwnego w zachowaniu Jacka. Obawiała się najgorszego. - Ej co jest?
- Ola...musimy poważnie porozmawiać...chodzi o to, że...
- Jacuś, mów.
- Moi rodzice wyjeżdżają do Niemiec.
- Nie Jacek. Powiedz, że to nie prawda - w jej oczach pojawiły się łzy.
- Niestety...- spuścił głowę.
- To nie może być prawda!!- krzyknęła i pobiegła w stronę swojego domu.
- Ola, Oleńka zaczekaj!! - krzyczał za nią ale ona nie zwracała uwagi. To był koniec jej związku!! Było to dla niej bolesne.
Jacek postanowił pójść do jej domu. Otworzył mu ojciec jej ukochanej. Przywitał się i poszedł do pokoju swojej ukochanej. Niestety, drzwi były zamknięte.
- Ola, otwórz.
- Idź sobie.
- Skarbie, proszę cię, otwórz. Porozmawiajmy.
- Nie mamy o czym!
Zrezygnowany chłopak odszedł od jej drzwi, jednak zanim odszedł wyszeptał "kocham cię bardzo ". Na dole jeszcze pożegnał się z jej ojcem i kazał przekazać Oli, że ją bardzo mocno kocha i zawalczy aby ich związek przetrwał.
Ola natomiast leżała na swoim łóżku wpatrzona w swój tatuaż. Przecież miał być zawsze przy niej! Nie chciała już znać żadnego faceta.
Witam was robaczki moja kochana. Z racji tego jak bardzo was kocham postanowiłam coś dodać. Starałam się nie popełniać błędów.
Nie wiem czy to opowiadanie było takie wzruszające czy tylko ja jestem taka wrażliwa ale praktycznie przez całe opko płakałam. Cóż, chyba taka natura.
Pisać czy się podoba.
Pozdrawiam
Konkurs
Uwaga! Postanowiłam zrobić konkurs. Temat dowolny, ale główni bohaterowie to Ola i Jacek. Termin konkursu od dziś (19.04.) do 10.05
Opowiadania można wysyłać na ten adres: marylagostomska14@gimail.com Lub wstawić na swoje blogi.
Pozdrawiam
Opowiadania można wysyłać na ten adres: marylagostomska14@gimail.com Lub wstawić na swoje blogi.
Pozdrawiam
wtorek, 18 kwietnia 2017
Prolog
Szkolna miłość, to coś co każdy przeżył. Niektóre szkolne miłości przetrwały do dziś, a niestety niektóre poszły w zapomnienie. Życie toczyło się dalej. Ale czy serce pozbierało się po tym? Nie. Serce cały czas pamięta.
Dziś jest już lepiej, już pogodziła się z jego odejściem. Odszedł bo nie chciał żeby przez niego cierpiała, ale w ten sposób cierpiała bardziej. Ile to już lat minęło od kąt odszedł? Rok, dwa? Nie, minęło dziesięć lat. Starała się o nim zapomnieć. Ale jak można zapomnieć o kimś kto był całym twoim światem?!?! Rozum kazał zapomnieć, a serce pamiętać. Na zawsze został w jej sercu.
Teraz Ola ma już 28 lat, Jacek jest rok starszy. Nigdy więcej się nie spotkali. Choć serce tak bardzo pragnęło.
U Jacka w sercu Ola też jeszcze gdzieś tam głęboko tkwi. Być może ich związek przetrwałby do dziś. Jacek żałował, że rozstał się z jego kochaną Oleńką. Nigdy nie wybaczył rodzicą, że musiał się z nią rozstać. To przez nich, bo musieli wyjechać do Niemiec.
Dziś są singlami. Może to się zmieni... Może znów siebie odnajdą.
No hejka!
Mam teraz trochę wolnego więc postanowiłam coś dodać. Jutro lub dziś pojawi się pierwsze opowiadanie. Ale pamiętajcie. Komentarze to podstawa! :-):-*
Pozdrawiam was robaczki moje!!
niedziela, 16 kwietnia 2017
Bohaterowie
Aleksandra Wysocka
Kobieta, która ma 28 lat. W wieku 10 lat straciła matkę, a w wieku 27 ojca. Dziewczyna reaguje na nieszczęście innych. Nie ma rodzeństwa. Pracuje w policji, jej partner z patrolu to Szymon Zieliński.
Jacek Nowak
Ma 29 lat. Przystojny, ma dobre serce. Ma brata Tomka. Prowadzi spokojne życie. Jest policjantem, pracuje na stanowisku dyżutnego.
Tomasz Nowak
Brat Jacka. Ma 27 lat. Obecny partner życiowy Karoliny Rachwał. Jest prawnikiem.
Kobieta, która ma 28 lat. W wieku 10 lat straciła matkę, a w wieku 27 ojca. Dziewczyna reaguje na nieszczęście innych. Nie ma rodzeństwa. Pracuje w policji, jej partner z patrolu to Szymon Zieliński.
Jacek Nowak
Ma 29 lat. Przystojny, ma dobre serce. Ma brata Tomka. Prowadzi spokojne życie. Jest policjantem, pracuje na stanowisku dyżutnego.
Tomasz Nowak
Brat Jacka. Ma 27 lat. Obecny partner życiowy Karoliny Rachwał. Jest prawnikiem.
Karolina Rachwał
Podobnie jak Jacek i Ola pracuje w policji. W patrolu jedzie z Mikołajem Białachem. Ma 28 lat. Jej życiowy partner to Tomasz Nowak.
Mikołaj Białach
Ma 37 lat. Pracuje w policji, jego partnerką z patrolu jest Karolina Rachwał. Ma dziewczynę o imieniu Kasia. Jest także po rozwodzie.
Kasia Radecka
Dziewczyna Mikołaja, ktora ma 33 lata. Jej rodzice zginęli w pożarze. Jest delikatną dziewczynę. Pracuje jako nauczycielka.
Szymon Zieliński
Ma 25 lat, pracuje w policji. Jego dziewczyna to Lena. Ma trudne relacje z ojcem, za to w pracy i w związku układa mu się świetnie.
Lena Malek
Ma 23 lata, dziewczyna Szymona. Kocha dzieci, dlatego została opiekunką. Z Szymonem twarzą zgraną parę.
Emilia Drawska - Zapała
Ma 29 lat. Od kilku miesięcy jest żoną Krzysztofa Zapały i razem wychowują ich córeczkę. Kocha swojego małżonka i całą swoją rodzinę.
Gaja Zapała
Córka Emilki i Krzyśka. Ma zaledwie kilka miesięcy.
Krzysztof Zapała
Ma 29 lat, mąż Emilki. Ma córkę i syna. Pracuje w policji, a jego partnerka z patrolu to Alicja Morawska.
Alicja Morawska
Ma 26 lat. Nie ma chłopaka, jej relacje z rodzicami są trudne. Pracuje w policji.
Wybaczcie jeśli kogoś zapomniałam
Pozdrawiam
Powrót?!? Nowe życie?!!
Hejo!
Tak to znów ja! Nie będę się pytać czy się stęskniliście, bo wiem że nie. Mniejsza z tym. Chciałbym wam przekazać, że prawdopodobnie wracam na bloga. Wiem co sobie myślicie, że zwariowałam. Kolejny blog itd. ale niestety tamte blogi jakimś głupim cudem zostały usunięte. Bardzo żałuję, że nie mogę ich prowadzić.
Dlaczego postawiłam wrócić?
Zrozumiałam, że to moja pasja. Po kilku dniach bez pisania dostawałam jakiegoś szału. Dlatego wracam. Ale jest jeszcze jeden powód. Dlatego, że przestałam pisać blogi był powód że byłam "nieszczęśliwie "zakochana. Jednak teraz wydaje mi się że chłopak który mi się podobał, zaczął zwracać na mnie uwagę. To mi dodaje weny. Ostatnio również postawiłam "bardziej " skupić się na blogu. Posty będą dodawane w piątek, sobotę i niedzielę.
Zaczynam nowe życie!! Nowa ja!! Ale nie zapomniał o moich przyjaciołach i rodzinie. A szczególnie o Tym tajemniczym chłopaku. Jest wspaniale.
Również będę zwracać szczególną uwagę na ilość komentarzy.
Pozdrawiam was robaczki!!
Tak to znów ja! Nie będę się pytać czy się stęskniliście, bo wiem że nie. Mniejsza z tym. Chciałbym wam przekazać, że prawdopodobnie wracam na bloga. Wiem co sobie myślicie, że zwariowałam. Kolejny blog itd. ale niestety tamte blogi jakimś głupim cudem zostały usunięte. Bardzo żałuję, że nie mogę ich prowadzić.
Dlaczego postawiłam wrócić?
Zrozumiałam, że to moja pasja. Po kilku dniach bez pisania dostawałam jakiegoś szału. Dlatego wracam. Ale jest jeszcze jeden powód. Dlatego, że przestałam pisać blogi był powód że byłam "nieszczęśliwie "zakochana. Jednak teraz wydaje mi się że chłopak który mi się podobał, zaczął zwracać na mnie uwagę. To mi dodaje weny. Ostatnio również postawiłam "bardziej " skupić się na blogu. Posty będą dodawane w piątek, sobotę i niedzielę.
Zaczynam nowe życie!! Nowa ja!! Ale nie zapomniał o moich przyjaciołach i rodzinie. A szczególnie o Tym tajemniczym chłopaku. Jest wspaniale.
Również będę zwracać szczególną uwagę na ilość komentarzy.
Pozdrawiam was robaczki!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Ona i On - dwa słowa, jedno życie!
Aleksandra Wysocka siedziała w pracy przy biurku, a z jej oczu kapały łzy. Nie mogła uwierzyć, że Borys mógł jej to zrobić. W pewnej c...
-
( ...) - Bo...powiedziałeś, że.... - No Ola co jest? - Bo...zostaniesz ojcem - szepnęła i podeszła do okna. Jacek stał kompletnie zahipn...
-
Aleksandra Wysocka siedziała w pracy przy biurku, a z jej oczu kapały łzy. Nie mogła uwierzyć, że Borys mógł jej to zrobić. W pewnej c...
-
Do głowy wpadł mi pomysł aby napisać miniaturkę na podstawie piosenki. Mam nadzieję, że się spodoba. Miłego czytania! PS. Czytasz na własną...













