- Ola, zaczekaj. - krzyknął.
- Co chcesz? - spytała zatrzymując się, jednak nie patrzyła mu w oczy.
- Pogadaj ze mną.
- Nie mamy o czym. - spuściła głowę. Nie chciała żeby widział, że płaczę.
- Ola, proszę wysłuchaj mnie.
- Masz 5 minut.- powiedziała, nadal na niego nie patrząc.
- Chciałem cię przeprosić. To nie tak miało wyjść. Po prostu zrozumiałem, że dalsze ciągnienie tego związku tylko pogorszy sprawę. Owszem, czułem do ciebie bardzo mocną więź i chyba nadal czuję, ale nie chciałem cię mocno ranić...
- Wiesz co? - podniosła głowę, a on zauważył jej łzy. Poczuł dziwne ukłucie w sercu.- Zawsze uważałam cię za chłopaka godnego poświęcenia wszystkiego, i tak było. Poświęciłam dla ciebie wszystko. W głowie ani razu nie przeszła mi żadna myśli aby ciebie zdradzić, czy z tobą zerwać. Byłeś...byłeś jak to najcenniejsze złoto, które nigdy nie zginie. Dałeś mi świetne wspomnienia przeżyte w młodości jak i teraz...- Jacek słuchał jej bardzo uważnie. - Obiecywałeś, że zawsze przy mnie będziesz. Miałam świadomość, że nie zatrzymam cię przy sobie wiecznie. Jednak nie musiałeś ze mną zrywać w takim momencie. I wiesz co ci jeszcze powiem. - jej smutek przerodził się w złość.
- Co? - szepnął.
- Te kłótnie specjalnie wywoływałam chcąc zobaczyć czy zmierzasz się z tymi problemami, czy też stchurzysz. Teraz widzę jak bardzo ci zależało na tym związku! Jedyne co ci zawdzięczam to ból tutaj...- wskazała na swoje serce.
Jej oczy były całe zalane łzami nie potrafiła ich opanować. Postanowiła odejść już od niego. Za plecami usłyszała jeszcze ciche "przepraszam ". Jednak już nie usłyszała tego co powiedział później.
[...] Od ostatniej rozmowy Oli i Jacka minęły 4 miesiące. Więcej już ze sobą nie rozmawiali. Chyba że na tematy służbowe, chociaż bardziej to Szymon z nim gadał niż Ola.
Niestety w życiu Jacka nie było zbyt kolorowe. Zosia od niego odeszła twierdząc, że znalazła sobie kogoś innego. Teraz Jacek zrozumiał co Ola poczuła gdy z nią zerwał. Chciał z nią porozmawiać jeszcze raz być może by mu to wybaczyła. Jednak pewnego dnia zauważył jak Ola i Szymon się przytulają, po czym on całują ją w policzek. Wtedy całe jego życie się skończyło. Zrozumiał jaki był głupi zostawiając Olę dla Zosi. Chciał naprawić wszystkie swoje błędy, lecz byli za późno. Po za tym od kilku tygodni nie widział Oli w pracy. Nie wiedział co może być powodem tego...
Ola, cóż tu dużo mówić, jest szczęśliwą kobietą. Ma wspaniałych przyjaciół i rodzinę. Po za tym teraz w jej życiu pojawi się ktoś nowy. Jest w końcu szczęśliwa. Myślami często wraca do Jacka. Nie wiedziała czy te ostatnie słowa które mu powiedziała były za ostre czy to on nie chciał z nią gadać. Po prostu przestał się do niej odzywać. Mówi się trudno tylko zapomniała mu o czymś powiedzieć...
Ola właśnie oglądała telewizję, gdy ktoś zadzwonił do drzwi. Niechętnie poszła otworzyć.
To kogo tam zobaczyła przeszło jej oczekiwania, jednak otworzyła drzwi.
- Cześć, mogę?
- Hej, no jak musisz to wejdź.
Weszli do środka.
- Kawy, herbaty?
- Nie, dziękuję.
- Masz do mnie jakaś sprawę?
- Powiedzmy... - powiedział, lecz nie dokończył. Jakby jakaś gula stanęła mu w gardle. Nie wiedział co ma robić. Czy to możliwe że ona...teraz to już nie miał u niej żadnych szans. Ona miała już swoje życie.
- Jacek, co ci jest? - dotknęła delikatnie jego ramienia. Chłopak w porę się otrząsnął.
- Nic, przepraszam. Ja tylko przyszedłem się pożegnać.
- Jak to? - może Ola nie dała po sobie poznać ale mocno nią to ruszyło.
- Wyjeżdżam do Niemiec.
- Na stałe?
- Tak. Żadna sprawa mnie tu nie trzyma.
- Ale jak to?
- Wiesz, gdyby ktoś mi powiedział, że ,na przykład, zostanę ojcem to bym tu został- zaśmiał się.
- No chyba nie pozostaje mi nic innego jak życzyć ci powodzenia na nowej drodze.
- Dzięki. - powiedział i spojrzał na nią czule.
Dziewczyna natomiast go lekko przytuliła.
Około godziny Jacek z Olą świetnie się dogadywał. Powspominali swoją przyjaźń, jednak żaden z nich nie wspomniał o ich dawnym związku.
Dwie godziny później chciał iść już do domu, jednak Ola musiała mu jeszcze coś powiedzieć.
- Jacek, zaczekaj jeszcze.
- Co jest?
- Bo ja muszę ci coś powiedzieć. Nie chce żeby to zepsuło twój wyjazd ale inaczej nigdy się nie dowiesz.
- Ale o czym?
- No bo...
C.D.N
Hej? Jak wakacje? U mnie średnio.
- Jak myślicie, co Ola chce Powiedzieć Jackowi?
- Czy Jacek wyjedzie i założy sobie nową rodzinę?
Komentujesz= motywujesz
Pozdrawiam robaczki :-):-*
Heej.
OdpowiedzUsuńTakże tego... uważam iż Ola jest w ciąży z Jackiem i właśnie chce mu to powiedzieć.
Opowiadanie idealne,taki wyciskacz łez :)
Pozdrawiam i życzę weny oraz licze na częstsze pojawianie sie opowiadań
Princess-s
No nie wiem, nie wiem. Może będzie na coś chora. Zobaczę ;-)
UsuńDziękuję, na pewno pojawią się częściej
Pozdrawiam
Hejka!
OdpowiedzUsuńHmm Ola jest w ciąży z Jackiem na bank! Opko genialne.
Pozdrawiam
Mała malinka.❤
Wiesz, różnie bywa. Może to też być choroba.
UsuńDziękuję
Pozdrawiam