wtorek, 9 maja 2017

1.5 Żadna miłość nie trwa wiecznie

Z specjalną dedykacją dla Alicji.


[...] Niespodziewanie usłyszał znany mu dobrze głos.
- Widzę, że nasz policjant Nowak spieszy się do swojej ukochanej.
- Dla ciebie Aspirant Nowak. - zwrócił się do niego i chciał odejść ale jego "kolega " mu na to nie pozwolił.
- Lepiej uważaj na słowa.
- Daruj sobie człowieku. Najlepiej to zostaw mnie w spokoju!!
- Oj, coś czuję że pan Nowak będzie patrzył jak jego ukochana jest krzywdzona - zaśmiał się złowrogo.
- Tylko spróbujesz ją dotknąć to zgnijesz w pierdlu.
- Ciekawe czy będzie cię jeszcze chciała jak jej opowiem co robiłeś jak jej nie było.
- To była największa głupota i wiesz dobrze, że z tego wyszedłem już.
- Ale pani sierżant tego nie wie. Jeśli będziesz grzeczny twoja lala o niczym się nie dowie i nic jej nie zrobię. - odszedł z pola widzenia blondynowie.
Jacek nie wiedział co zrobić. Nie mógł stracić Oli ze względu na jego przyszłość. Wiedział, że " Dragon " zrobi to co mówi jeśli Jacek nie zrobi to co mu każe. Cholernie się bał!
Ruszył do Oli, bardzo długo myśląc o słowach które powiedział mu jego dawny kolega.

* Kilka miesięcy później *
"Dragon "nie dotrzymał słowa i wyjechał gdzieś. Nie kontaktował się z Jackiem. Jacek bardzo się cieszy bo już więcej go nie zobaczy.
Ale niestety w jego życiu pojawiły się pewne "problemy ". Od kilku tygodni ciągle kłóci się z Olą, Po mału zaczyna mieć tego dość. Postanowił spotkać się dziś z Olą. Właśnie siedział w parku, na ławce i myślał o tej rozmowie, która ma nadejść. Zobaczył Olę zmierzającą w jego kierunku.
- Cześć Jacek.
-Hej Ola, musimy pogadać.
- Słucham - siadła obok niego i słuchała tego co on mówi.
- Jak zauważyłaś w naszym związku nie jest ostatnio najlepiej.. .- przerwał na chwilę.
- To prawda, nie jest tak jak dawnej -odezwała się.
- Nie będę owijać w bawełnę.. Poznałem kogoś. Myślę, że lepiej będzie jak...jak zostaniemy przyjaciółmi. - rzekł ze spokojem. Teraz czekał na reakcję dziewczyny.
- Jacek, ja też myślę że dalsze ciagniecie tego związku już nie ma sensu. Nie jest tak jak kiedyś. Myślę, że chwila odpoczynku dobrze nam zrobi. - lekko się uśmiechnęła.
- Nie gniewasz się? - spytał odrobinę zdziwiony.
- No skąd. Czułam, że i tak ten moment niedługo nastąpi. Byłam przygotowana na to. Po za tym miałam ci powiedzieć o jednej rzeczy. - powiedziała niepewnie.
- Jakiej?
- Szymon zaproponował mi wyjazd do Włoch. Odmówiłam ze względu na ciebie ale przy takiej sytuacji, myślę że mogę jechać.
- No pewnie. Przecież jesteś już wolna. Miłego wyjazdu. -szepnął, pocałował jej policzek i odszedł.
Gdy tylko bladym zginął z zasięgu wzroku Oli, dziewczyna rozpłakała się. Tak naprawdę bardzo żałowała, że z nim zerwała. Kochała go ale już nic na to nie poradzi, że Jacek teraz ma nowe życie gdzie nie ma miejsca dla niej. Cała zapłakana poszła do domu.
*Następny dzień *
Ola właśnie wchodziła na komendę. Wciąż nie dawała jej spokoju rozmowa z Jackiem. Ledwo przekroczyła próg komendy a już zauważyła jak Jacek przytula Zosię. Dziewczyna poczuła ukłucie w sercu. Jednak udawała twardą.
- Cześć. -zwróciła się do nich.
- Hej,  a ty nie na wyjeździe?- zwrócił się Jacek.
- Jakoś nie mam ochoty. -spuściła głowę.
- Coś się stało? - tym razem głos zabrała Zosia.
- Yyy..co? Przepraszam zamyśliłam się. Nie będę wam już przeszkadzać. Do Zobaczenia.
-Do Zobaczenia - odrzekli razem.
Gdy Ola odeszła, Zosia spytała.
- Co jej jest?
- Nie mam pojęcia.
- Wydaje mi się że brakuje ci jej.
-Nie. Wczoraj, gdy z nią rozmawiałem nie była na mnie zła. Powiedziała, że wiedziała że się tak to skończy. Uśmiechała się.
-Kobiety potrafią udawać. Przemyśl to - musnęła jego policzek i odeszła.
Jacek zastanawiał się nad słowami Zosi. Może Ola naprawdę coś do niego jeszcze czuję? W końcu byli ze sobą tak długo. Ale przecież dała mu wczoraj do zrozumienia, że Szymon jej się podoba. Sam nie wiedział co już o tym myśleć.
Wszedł schodami na komendę. Idąc spotkał całą zapłakaną Olę. Chciał z nią pogadać jednak ona wyminela go.
Jacek jeszcze pomyślał, że może rzeczywiście coś on czuje do Oli i to zerwanie to zły pomysł. Jednak po chwili namysłu stwierdził, że tak miało być. Teraz jest z Zosią i nic tego nie zmieni. Bardzo ją kocha.

11 komentarzy:

  1. Po ryczałam się czemu? Nie wiem. Chce next.
    Pozdrawiam.
    Mała malinka.❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaje że miałam inne plany, w ostatniej chwili je zmieniłam.
      Nie przewiduje w najbliższym czasie nextu

      Usuń
  2. Po pierwsze psujesz mi życie ale i tak cię lubię po drugie super ale nie do końca chyba wiesz co kryje się pod nie do końca i po trzecie konkurs jest do jutra czy jak wyśle to dziś załpie się jeszcze
    Pozdrawiam aniołeczku ja jestem diabełkiem 😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, wyszło to tak niespodziewanie.
      Czekam z niecierpliwością na twojej Opowiadnie na konkurs
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Ja też pszepraszam ale muj komp i Internet mnie nie lubią czy możesz poczekać do 15:00 proszę wiem że miało być w wczoraj ale wyjebało Internet w kocmoc i opowiadania poe ie też bo po Godzinie pisania wywaliło kompa i korki jeszcze raz pszepraszam😭

      Usuń
    3. Oczywiście, że poczekam. Konkurs roztrzygne dopiero około 17

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    6. Prosta instalacja klikasz na mnie i czyasz muj jedyn post na google+

      Usuń
  3. A po czwarte chcem next 💜💙

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Ona i On - dwa słowa, jedno życie!

Aleksandra Wysocka siedziała w pracy przy biurku, a z jej oczu kapały łzy. Nie mogła  uwierzyć, że Borys mógł jej to zrobić. W pewnej c...