[...] Niespodziewanie usłyszał znany mu dobrze głos.
- Widzę, że nasz policjant Nowak spieszy się do swojej ukochanej.
- Dla ciebie Aspirant Nowak. - zwrócił się do niego i chciał odejść ale jego "kolega " mu na to nie pozwolił.
- Lepiej uważaj na słowa.
- Daruj sobie człowieku. Najlepiej to zostaw mnie w spokoju!!
- Oj, coś czuję że pan Nowak będzie patrzył jak jego ukochana jest krzywdzona - zaśmiał się złowrogo.
- Tylko spróbujesz ją dotknąć to zgnijesz w pierdlu.
- Ciekawe czy będzie cię jeszcze chciała jak jej opowiem co robiłeś jak jej nie było.
- To była największa głupota i wiesz dobrze, że z tego wyszedłem już.
- Ale pani sierżant tego nie wie. Jeśli będziesz grzeczny twoja lala o niczym się nie dowie i nic jej nie zrobię. - odszedł z pola widzenia blondynowie.
Jacek nie wiedział co zrobić. Nie mógł stracić Oli ze względu na jego przyszłość. Wiedział, że " Dragon " zrobi to co mówi jeśli Jacek nie zrobi to co mu każe. Cholernie się bał!
Ruszył do Oli, bardzo długo myśląc o słowach które powiedział mu jego dawny kolega.
* Kilka miesięcy później *
"Dragon "nie dotrzymał słowa i wyjechał gdzieś. Nie kontaktował się z Jackiem. Jacek bardzo się cieszy bo już więcej go nie zobaczy.
Ale niestety w jego życiu pojawiły się pewne "problemy ". Od kilku tygodni ciągle kłóci się z Olą, Po mału zaczyna mieć tego dość. Postanowił spotkać się dziś z Olą. Właśnie siedział w parku, na ławce i myślał o tej rozmowie, która ma nadejść. Zobaczył Olę zmierzającą w jego kierunku.
- Cześć Jacek.
-Hej Ola, musimy pogadać.
- Słucham - siadła obok niego i słuchała tego co on mówi.
- Jak zauważyłaś w naszym związku nie jest ostatnio najlepiej.. .- przerwał na chwilę.
- To prawda, nie jest tak jak dawnej -odezwała się.
- Nie będę owijać w bawełnę.. Poznałem kogoś. Myślę, że lepiej będzie jak...jak zostaniemy przyjaciółmi. - rzekł ze spokojem. Teraz czekał na reakcję dziewczyny.
- Jacek, ja też myślę że dalsze ciagniecie tego związku już nie ma sensu. Nie jest tak jak kiedyś. Myślę, że chwila odpoczynku dobrze nam zrobi. - lekko się uśmiechnęła.
- Nie gniewasz się? - spytał odrobinę zdziwiony.
- No skąd. Czułam, że i tak ten moment niedługo nastąpi. Byłam przygotowana na to. Po za tym miałam ci powiedzieć o jednej rzeczy. - powiedziała niepewnie.
- Jakiej?
- Szymon zaproponował mi wyjazd do Włoch. Odmówiłam ze względu na ciebie ale przy takiej sytuacji, myślę że mogę jechać.
- No pewnie. Przecież jesteś już wolna. Miłego wyjazdu. -szepnął, pocałował jej policzek i odszedł.
Gdy tylko bladym zginął z zasięgu wzroku Oli, dziewczyna rozpłakała się. Tak naprawdę bardzo żałowała, że z nim zerwała. Kochała go ale już nic na to nie poradzi, że Jacek teraz ma nowe życie gdzie nie ma miejsca dla niej. Cała zapłakana poszła do domu.
*Następny dzień *
Ola właśnie wchodziła na komendę. Wciąż nie dawała jej spokoju rozmowa z Jackiem. Ledwo przekroczyła próg komendy a już zauważyła jak Jacek przytula Zosię. Dziewczyna poczuła ukłucie w sercu. Jednak udawała twardą.
- Cześć. -zwróciła się do nich.
- Hej, a ty nie na wyjeździe?- zwrócił się Jacek.
- Jakoś nie mam ochoty. -spuściła głowę.
- Coś się stało? - tym razem głos zabrała Zosia.
- Yyy..co? Przepraszam zamyśliłam się. Nie będę wam już przeszkadzać. Do Zobaczenia.
-Do Zobaczenia - odrzekli razem.
Gdy Ola odeszła, Zosia spytała.
- Co jej jest?
- Nie mam pojęcia.
- Wydaje mi się że brakuje ci jej.
-Nie. Wczoraj, gdy z nią rozmawiałem nie była na mnie zła. Powiedziała, że wiedziała że się tak to skończy. Uśmiechała się.
-Kobiety potrafią udawać. Przemyśl to - musnęła jego policzek i odeszła.
Jacek zastanawiał się nad słowami Zosi. Może Ola naprawdę coś do niego jeszcze czuję? W końcu byli ze sobą tak długo. Ale przecież dała mu wczoraj do zrozumienia, że Szymon jej się podoba. Sam nie wiedział co już o tym myśleć.
Wszedł schodami na komendę. Idąc spotkał całą zapłakaną Olę. Chciał z nią pogadać jednak ona wyminela go.
Jacek jeszcze pomyślał, że może rzeczywiście coś on czuje do Oli i to zerwanie to zły pomysł. Jednak po chwili namysłu stwierdził, że tak miało być. Teraz jest z Zosią i nic tego nie zmieni. Bardzo ją kocha.
Po ryczałam się czemu? Nie wiem. Chce next.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Mała malinka.❤
Przyznaje że miałam inne plany, w ostatniej chwili je zmieniłam.
UsuńNie przewiduje w najbliższym czasie nextu
Po pierwsze psujesz mi życie ale i tak cię lubię po drugie super ale nie do końca chyba wiesz co kryje się pod nie do końca i po trzecie konkurs jest do jutra czy jak wyśle to dziś załpie się jeszcze
OdpowiedzUsuńPozdrawiam aniołeczku ja jestem diabełkiem 😘
Przepraszam, wyszło to tak niespodziewanie.
UsuńCzekam z niecierpliwością na twojej Opowiadnie na konkurs
Pozdrawiam
Ja też pszepraszam ale muj komp i Internet mnie nie lubią czy możesz poczekać do 15:00 proszę wiem że miało być w wczoraj ale wyjebało Internet w kocmoc i opowiadania poe ie też bo po Godzinie pisania wywaliło kompa i korki jeszcze raz pszepraszam😭
UsuńOczywiście, że poczekam. Konkurs roztrzygne dopiero około 17
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńProsta instalacja klikasz na mnie i czyasz muj jedyn post na google+
UsuńA po czwarte chcem next 💜💙
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń