*Jacek *
Obudziłem się około 8. Obok mnie leżała Ola. Spała jak zabita. Nie chcąc jej budzić, wstałem po cichu i udałem się do kuchni. Tam przygotowałem sobie śniadanie oraz kawę. Kilka minut później było już zjedzone. Poszedłem do salonu, włączyłem sobie TV, jednak strasznie mi się nudziło. Stęskniłem się już za Olą. Spojrzałem na zegarek, dochodziła 10, gdy zadzwonił mój telefon. Spojrzałem na wyświetlacz, dzwonił Mikołaj.
- Cześć stary ! - usłyszałem, gdy tylko odebrałem telefon.
- Cześć, co zatęskniłeś już za mną ?- roześmiałem się.
- A żebyś wiedział- odwzajemnił mój gest. - a tak serio dzwonie, żeby ci powiedzieć, że wpadniemy po ciebie z Krzyśkiem o 17.
- Okej, będę czekał. Na razie !- rozłączyłem się.
Chwilę później wstała Ola. Zrobiła sobie herbatę i usiadła koło mnie, na sofie.
- Hej skarbie - pocałowałem ją.
- Hej.- przytuliła się do mnie .
- Widzę, że impreza udana - puściłem jej oczko.
- Bardzo,chodź nadal jestem zmęczona.
- Moje ty biedactwo - pocałowałem ją w czoło. Ona cicho się zaśmiała.
- A ty o której wychodzisz ? - spojrzała na mnie.
- Chłopaki będę po mnie o 17.
- Okej. - upiła trochę herbaty. - Idę wsiąść prysznic. - dodała i poszła.
Gdy nadeszła godzina 16 zacząłem szykować się do wyjścia. Zapinałem koszule, gdy w drzwiach stanęła Ola. Rękę miała położoną na brzuchu.
- Co jest kochanie?- spojrzałem na nią.
- Nic. Będę tęsknić. - podeszła do mnie i się przytuliła.
- Oj, ja też kotek. - bardzo namiętnie ją pocałowałam.
[...] Zabawa trwała bardzo dobrze, jednak wciąż myślałem o Oli.
Alkoholu nie brakowało. Naprawdę, bardzo dużo wypiłem. Krzysiek o 1 w nocy odpadł. Ja już po woli też trafiłem siły. Mikołaj o 2 musiał jechać do domu. Coś z Dominiką się stało. Ja sam o 3 wróciłem do domu. Do domu wszedłem bardzo cicho, chwiejąc się. Położyłem się koło Oli i ją lekko przytuliłem, po czym zasnęłem.
Tak wiem, krótkie i zle napisane. Najmocniej was przepraszam, ale nie mam za dużo czasu aby pisać.
Pozdrawiam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz