( ...)
- Bo...powiedziałeś, że....
- No Ola co jest?
- Bo...zostaniesz ojcem - szepnęła i podeszła do okna.
Jacek stał kompletnie zahipnotyzowany. Nie wiedział co ma zrobić. Ta informacja na prawdę totalnie nim wstrząsnęła. Gdzieś w głębi duszy jednak cieszył się, że zostanie ojcem, bo zawsze o tym marzył. Kątem oka zauważył jak Ola ociera łzy.
Podszedł do niej i przytulił ją od tyłu.
- Ej, dlaczego płaczesz?
- Nie dotykaj mnie!- krzyknęła, kompletnie bez powodu.
- Ej, Ola co jest?
- Nic.- jej głos stał się spokojny, opanowany. - Po prostu zrozumiałam, że zniszczyłam ci życie. Przepraszam - chciała odejść, jednak on jej nie pozwolił. Złapał jej dłoń i przyciągnął bliżej siebie.
- Ty mi nie zniszczyłaś życia. Ty i ono-dotknął jej brzucha - Sprawiliście, że zacząłem na nowo żyć. Nie wybaczyłbym sobie waszej straty. Jesteście dla mnie wszystkim. Słońcem i gwiazdą na niebie. Tym co...- chciał dokończyć jednak Ola położyła mu palec na ustach i zaczęła mówić.
- Nie wierzę ci. Zostawiłeś mnie w najgorszym momencie. Nie wiesz co czuję kobieta, która dowiaduje się że jest w "nieplanowanej " ciąży. Gdy w tym samym czasie chłopak z nią zrywa. Nigdy nie zrozumiesz co musiałam czuć, gdy mnie zostawiłeś!! Nigdy nie zrozumiesz bólu jaki mi zadałeś. Więc teraz...teraz najlepiej będzie jak odejdziesz z mojego życia...na zawsze - ostatnie słowa powiedziała bardzo cicho i bardzo smutno.
- Ale Ola...ja cię kocham. Chce z tobą być!
- Wybrałeś Zosię. Dla nas już nie ma powrotu - pierwszy raz od dłuższego czasu spojrzała mu w oczy. Dostrzegła w niech dziwne uczucie. Jakby jego życie rozwaliło się na pół. Jakby stracił coś ważnego.
Teraz Jacek zrozumiał jaki błąd popełnił zostawiając Olę. Stracił jego jedyną gwiazdkę na niebie, jego słoneczko. Właściwie to już nie jego.
- W takim razie po co to wszystko? Udawanie, sekrety. Dlaczego od razu mi tego nie powiedziałaś?! Mogłaś od razu powiedzieć, że nie będzie to nic poważnego! - jego oczy były pełne łez. Nie umiał ich powstrzymać.
- Mogłeś pomyśleć o tym zanim mnie zostawiłeś - poszła do łazienki, zakluczając się.
Jacek dopiero po kilku minutach zdał sobie sprawę, że ona nie była niczemu winna. To nie ona go zostawiła, na pastwę losu, tylko on ją!!
Chciałby żeby jego życie wyglądało jak dawniej. Zakochani w sobie nastolatkowie. Bez problemów. Postanowił ją przeprosić.
- Ola, skarbie. Przepraszam za te wszystkie kłótnie. To moja wina. Kocham cię...- wyszeptał. Ola wyszła do niego.
- Zrozum. Nie poradziłeś sobie z najmniejszą kłótnią. Jak więc spotka nas na drodze gorszy problem. Rozwiążemy go czy uciekniesz od niego? Ja nie chce być z facetem co może mnie tysiące...- nie dokończyła.
- Ale chce tylko ciebie.
- Chce co zaopiekuje się mną i da mi poczucie bezpieczeństwa.
- Ola, czy przez ten czas co byłem z tobą nie czułaś się bezpieczna? - spytał z żalem ale dziewczyna mu nie odpowiedziała. Postanowił zostawić ją. Jeśli będzie chciała do niego wrócić to choćby miał przyjechać z końca świata to przyjedzie, by tylko ją uszczęśliwić. Na razie nie chciała go znać.. Odszedł.
Chciała tego, a on nie będzie jej blokował drzwi. Nie będzie stał w przejściu, bo będzie blokował przejście innym.
Czy ona chciała żeby tak to się skończyło?! Nie!! Chciała być z nim na dobre i na złe. Dlaczego jej życie toczy się krętą drogą? Czemu spotyka ją tyle nie szczęść. Straciła coś co mogła mieć na zawsze...chłopaka, który poświęcił dla niej wszystko. Teraz? Teraz sama musi dawać radę, chociaż nie będzie łatwo. Zresztą, cóż się dziwić, Sama kazała odejść mu z jej życia.
Dotknęła lekko zaokrąglonego brzucha. Za niedługo zostanie matką. Cieszyła się. Tylko czy poradzi sobie z tym wszystkim sama. Owszem, ma przyjaciół, Szymona. Ale czy da radę bez niego? Bez jego wsparcia, pomocy, czułych słówek. Wciąż pamięta czasy jak czule się nią zajmował. Jak byli dla siebie, tym wszystkim. I teraz ma się do wszystko skończyć?! O nie, nie, nie. Jest dla niej za bardzo ważny żeby tak po prostu odszedł. W sumie...sama już nie wiedziała co robi, mówi, czuję. Ma straszny mętlik w głowie.
Miała zaledwie kilka godzin aby go przy sobie zatrzymać...
( Tego czy Ola zatrzyma Jacka dowiecie się w kolejnym opowiadaniu)
Ogólnie opowiadanie do bani:-)
No cześć! Jak wakacje? Jak dla mnie do bani :'( pogoda sprzyja?
- Czy między Olą a Jackiem coś się wydarzy?
- Wyjedzie i zostawi ją?
- Pomoże jej wychować dziecko?
- Chcecie next? :-*
Pozdrowionka
Aniołeczek ❤❤
Każdy pragnie przeżyć miłość na całe życie. Oni właśnie to przeżyli ale czy przetrwa na zawsze? Czytajcie a się dowiecie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Ona i On - dwa słowa, jedno życie!
Aleksandra Wysocka siedziała w pracy przy biurku, a z jej oczu kapały łzy. Nie mogła uwierzyć, że Borys mógł jej to zrobić. W pewnej c...
-
( ...) - Bo...powiedziałeś, że.... - No Ola co jest? - Bo...zostaniesz ojcem - szepnęła i podeszła do okna. Jacek stał kompletnie zahipn...
-
Aleksandra Wysocka siedziała w pracy przy biurku, a z jej oczu kapały łzy. Nie mogła uwierzyć, że Borys mógł jej to zrobić. W pewnej c...
-
Do głowy wpadł mi pomysł aby napisać miniaturkę na podstawie piosenki. Mam nadzieję, że się spodoba. Miłego czytania! PS. Czytasz na własną...
Super opko.
OdpowiedzUsuńBuziak.
Pozdrawiam.
Mała malinka. ♥
Dziękuję
UsuńPozdrawiam
Ten komentarz został usunięty przez autora.
UsuńWakacje sspoko . Opowiadanie supcio jak zwykle życzę ci żebyś nie muwiła że dobani , wen chodź zawsze jest piękna . A Jacek musi pomuc Oli bo ja tak mówię i co więcej szybkiego nextu 😘 pozdrawiam oliwcia😈💙
OdpowiedzUsuńObawiam się że nie będziesz zadowolona z nextu
UsuńPozdrawiam
Ten komentarz został usunięty przez autora.
UsuńLiczę że będę ...... boję się ciebie
Usuń